No niestety, odkąd zacząłem pracować w tej firmie tak mi się język rozluźnił, że zaczynam się wstydzić za siebie.
Gaba już się za głowę łapie i wcale się jej nie dziwię, bo przecież co za dużo to i świnie nie chcą.
Od dzisiaj wprowadzam w życie akcję:
Nie klnij kur…a!
;-)
A tak na poważnie to naprawdę będę z tym walczył i wierzę, że wygram, a na pewno zmniejszę częstotliwość przekleństw pojawiających się w moich wypowiedziach. Na razie ze szczególnym naciskiem na rozmowy prowadzone poza pracą a później może nawet w pracy…
Trzymajcie kciuki za mnie :D
