I co teraz?
Bawmy się! bo o to wraca wielki nasz rodzimy egzorcysta! Przygody J. Wędrowycza są nie od dziś doskonałą lekturą nie tylko do poduszki.
Książkę tę przeczytałem kilka tygodni temu w pociągu w jakieś 8h. Nawet nie wiem kiedy mi zleciała podróż. Po prostu książka się sama czytała. Jak to zresztą chyba wszystkie książki Pilipiuka.
W „Wieszać każdy może” otrzymamy stosik ciekawych opowiadań. Krótkie i te dłuższe – wszystkie jednako dobre. A te dialogi! Jak zawsze świeże, celne i z ogromnym poczuciem humoru. Nawet to, co teoretycznie powinno wzbudzać grozę, jakoś tej grozy nie wywołuje ino uśmiech na gębie zostawia.
Zwiedzimy z głównym bohaterem, jego najlepszym przyjacielem Semenem i wnukiem Piotrusiem kilka krajów (wampiry takoż będą), pospacerujemy pod Piramidami, polatamy starym sterowcem zbudowanym z metalu lżejszego niż powietrze… Spotkamy Lenina, bogów egipskich i…
Co ja tu zresztą będę długo rozprawiał! Po prostu bezwarunkowo trza to przeczytać. Tak jak i inne przygody Wędrowycza!
P.S.
Oczywiście książka jest autorstwa Andrzeja Pilipiuka jak mi to zostało uświadomione w komentarzach :) Najmocniej przepraszam za tę gafę! :)
