Blogowanie
Zakładając bloga, już ponad 9 miesięcy temu, nie miałem pojęcia, że tak mnie to wciągnie. Teraz w newsach co raz czytam, że jakiś bloger obchodzi swoje, któreś tam „urodziny”.
Co takiego jest w tym blogowaniu?
Jak ktoś lubi wyrażać swoje myśli, odczucia i opinie, blog jest świetnym medium do tego. Prowadzenie bloga zmusza również do trzymania ręki na pulsie. Na początku mojej blogowej „kariery” polityka mnie nie interesowała w ogóle. Daleki byłe też od przeglądania jakiś różnych stron gazet internetowych itd. Zwyczajnie jak coś mi na ekran monitora wpadło i wymusiło moją uwagę na sobie, to przeczytałem, ale żebym sam szukał takich informacji…?
A teraz szukam. Szukam głownie dla siebie, ale z myślą, że co ciekawszymi podzielę się na blogu z innymi. Staram się jednak zawsze umieścić jakiś swój własny komentarz do danej sprawy. Nie lubię umieszczać suchego linka do ciekawej strony, baz chociażby jednozdaniowego opisu o co tam loto. Tak samo jak nie lubię na blogach innych ludzi wpisów, gdzie jest sam link i jakiś tytuł, oraz tekst typu:
Super! Koniecznie przeczytajcie!
Blogowanie jest zajęciem zmuszającym mnie do myślenia. To taka dość koślawa, ale jednak dyskusja (o ile pozwolimy na komentarze). Koślawa dlatego, że nie ma to jak dyskusja z kimś na żywo, ale dzięki Internetowi możemy dyskutować z wieloma ludźmi, z którymi nigdy na żywo byśmy się nie spotkali. Dodatkowo komentowanie na blogu daje możliwość przemyślenia swoich wypowiedzi co, teoretycznie, podnosić powinno jakość tychże komentarzy. Nie ma pośpiechu, można przeczytać co się napisało, zanim puścimy to w świat i zmienić ewentualne niedociągnięcia. To daje duże możliwości. Oczywiście w rzeczywistości nie jest tak pięknie i wielu odwiedzających pisze co im palce na klawiaturze wystukają, to jednak tak naprawdę niczego nie zmienia. Możliwości są, tylko korzystać z nich.
Pamiętam jak na samym początku wchodziłem do panelu administracyjnego, wtedy jeszcze WordPressa i nie bardzo umiałem się skupić na pisaniu. Wszystko było nowe, nieprzychylne i toporne w stosunku do dyskusji z żywym człowiekiem. Teraz, co prawda panel się zmienił na serendipity, jednak nie jest już ciałem obcym, pozwala na wyrażanie myśli i przekonań. Jest to proteza, ale pozwala ona na zapisanie tych myśli i przekonań, na co rozmowa nie pozwala. Daje też możliwość poprawienia, dodania, ujęcia, przyznania się do pomyłki, których to możliwości nie ma w trakcie dyskusji. No dobra, są ale działają na zupełnie innych zasadach.
Wreszcie blogowanie wyostrza krytycyzm. Zmusza do samodzielnego myślenia i kierowania się swoją opinią na dany temat zanim przyjmiemy cudze zdanie. Często pozwala na odkrywanie oczywistości, które normalnie by nam umknęły.
No i masz… wyszedł z tego pean pochwalny dla blogowania a co z tymi wszystkimi bLog@skAMi? No cóż, wyjątek potwierdzający regułę ;-)
Oczywiście to co napisałem o zabawach z blogiem jest moim prywatnym przemyśleniem. Takie korzyści, i kilka jeszcze innych, odniosłem dzięki tworzeniu tego bloga. Każdy z nas może czuć podczas pisania wpisów na bloga podobnie jak lub całkiem inaczej. Najważniejsza jest frajda i pisanie tego, co tak naprawdę nas interesuje.
Przepraszam za chaos tego wpisu, ale ostatnio natłok myśli, wstrzymywanych w związku z brakiem czasu (praca), uwidacznia się właśnie setką pomysłów na sekundę. I taki tego efekt :)
Może w końcu jakoś nad tym zapanuję… Kiedyś… :]


